Tomasz Grabiec zaczal prowadzic bloga o fotografii krajobrazowej rok temu. Przez pierwsze pol roku publikowal artykuly nieregularnie i bez zadnego planu.
Postanowil zmienic podejscie i przez kolejne szesc miesiecy prowadzil szczegolowy dziennik obserwacji.
Regularnosc publikacji a widocznosc
Tomasz zauwazyl, ze gdy publikowal przynajmniej dwa artykuly tygodniowo, Google czesciej indeksowalo jego strone, czyli odwiedzalo ja w celu aktualizacji wynikow wyszukiwania.
Przerwy dluzsze niz trzy tygodnie powodowaly wyrazny spadek liczby odwiedzin z wyszukiwarki.
Dlugosc artykulu a pozycja
Tomasz porownał artykuly krotkie, liczace okolo 400 slow, z dluzszymi, liczacymi ponad 900 slow. Dluzsze teksty konsekwentnie zajmowaly wyzsze pozycje przy tych samych frazach kluczowych.
Nie chodzilo o samo wypelnianie miejsca, lecz o to, ze dluzsze artykuly odpowiadaly na wiecej pytan uzytkownikow w jednym miejscu.
Aktualizacja starych tresci
Tomasz zaktualizowal siedem starszych artykulow, dodajac nowe informacje i poprawiajac strukture. Piecc z nich poprawilo swoje pozycje w ciagu czterech tygodni.
Wniosek, do ktorego doszedl: stare artykuly nie sa stracone, jesli zawieraja dobra baze informacji, ktora mozna rozbudowac.